Historia festiwalu

WAKACYJNY FESTIWAL GWIAZD

Miał łączyć pokolenia i środowiska artystyczne. Miał budować trwałe mosty między przedstawicielami polskiej kultury i polskiego biznesu. Miał skupiać w jednym miejscu i czasie przedstawicieli różnych dziedzin sztuki i otwierać ich na zwykłego odbiorcę. Miał pokazywać to, co wartościowe i doceniać tych, którzy tę wartość tworzyli. Miał pozostawiać trwałe ślady pamięci...

Przede wszystkim jednak, miał być czasem wielkiego święta artystów.

Te pragnienia od samego początku Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach przyświecały jego twórcom: Waldemarowi Dąbrowskiemu, Andrzejowi Strzeleckiemu, Adamowi Myjakowi czy Jerzemu Kalinie. To oni zarazili swoim pomysłem setki ludzi, którzy pomogli zorganizować w 1996 r. pierwszy Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach.

Przez dziesięć kolejnych lat w pierwszych dniach lipca, do uroczego miasteczka, położonego przy jednej z najpiękniejszych nadbałtyckim plaż zjeżdżała się elita polskiej kultury. Tuż za nimi do nadmorskiego kurortu w zapchanych pociągach przyjeżdżały tysiące turystów spragnionych bliskiego spotkania z gwiazdami przez duże G.

Najwspanialsze nazwiska polskiej sceny, estrady i kina przywoziły ze sobą w walizkach „kawałek swojej twórczości”: spektakl, piosenkę, film, fotografię, rzeźbię lub obraz. Szczególnym prezentem od artystów dla festiwalowej publiczności były odciśnięte na Promenadzie Gwiazd dłonie, których przybywało z każdym kolejnym latem...

Mijały lata, morskie fale coraz bardziej przybliżały się do brzegu, na Promenadzie Gwiazd ślady swojej pamięci pozostawiło ponad sto rąk...

Po dziesięciu latach Wakacyjny Festiwal Gwiazd opuścił Międzyzdroje i przeniósł się do Gdańska, zachowując jednocześnie swoją pierwotną ideę.

W tym roku festiwal, gnany artystycznym wiatrem, powraca do Międzyzdrojów. Przywiezie ze sobą nie tylko najlepsze spektakle, koncerty i wystawy ostatnich sezonów, ale również nową nazwę. Wakacyjny Festiwal Gwiazd zmienia nazwę na Wakacyjny Festiwal Artystów, aby nikt nie miał wątpliwości, kto na festiwal przyjedzie...

Święto artystów czas zacząć! Wiwat Artyści!

AN

1996

1 lipca 1996 r. wielkie wspólne marzenie przedstawicieli sztuki i biznesu stałą się rzeczywistością.

Chciałbym, aby ten Wakacyjny Festiwal Gwiazd spełnił oczekiwania, które zapowiada jego nazwa. Będzie to spotkanie z plejadą gwiazd polskiej sztuki, które osobiście przedstawią Państwu swoje ulubione filmy, spektakle teatralne, rzeźby i obrazy. - zapowiadał pierwszy Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach jego pomysłodawca i dyrektor Waldemar Dąbrowski. Zatrzymajmy się na chwilę w biegu i zastanówmy się wspólnie, co możemy zrobić, aby nie popełniać dawnych błędów. Aby trzy światy – kultury, polityki i biznesu – zaczęły się przenikać.

Pierwsza edycja festiwalu nosiła nazwę „10,5 dla Osiem i pół” i w rebusowy sposób wskazywała na możliwość finansowania rodzimej kultury przez prywatnych przedsiębiorców.

Wśród plejady gwiazd, które od 1 do 5 lipca odwiedziły Międzyzdroje królowały te, które jako pierwsze pozostawiły odciski dłoni na Promenadzie Gwiazd:
Beata Tyszkiewicz, Krystyna Janda, mają Komorowska, Janusz Gajos, Jarosław Jakimowicz, Bogusław Linda, Daniel Olbrychski i Zbigniew Zamachowski.

Oprócz odcisniętych w brązie dłoni autorstwa znanego rzeźbiarza Adama Myjaka, na Promenadzie Gwiazd pojawił się także pomnik jego autorstwa dedykowany twórczemu związkowi Krzysztofa Kieślowskiego, Krzysztofa Piesiewicza i Zbigniewa Preisnera.

Nie można było mieć wątpliwości, że organizatorzy postawili wysoką poprzeczkę Wakacyjnemu Festiwalowi Gwiazd, który ponadto poświęcony był dwóm wielkim postaciom kina: Federico Felliniemu i Krzysztofowi Kieślowskiemu.

W cyklu poświęconym włoskiemu mistrzowi pokazano "Amarcord", "A statek płynie", "Miasto kobiet", "Osiem i pół", "Rzym" i "Słodkie życie". W cyklu "Kieślowski" znalazły się: wystawa Piotra Jaksy, instalacja Jerzego Kaliny, spektakle telewizyjne: "Dwoje na huśtawce" i "Kartoteka", oraz filmy: "Krótki film o miłości" i "Trzy kolory: Biały".

Filmowy akcent festiwalu uzupełniono o muzykę Zbigniewa Preisnera, Janusza Olejniczaka i Glenne Miller Orchestra.

Daniel Olbrychski i Barbara Wrzesińska zagrali „Listy miłosne”. Mikołaj Grabowski przyjechał do Międzyzdrojów z krakowskim „Kwartetem dla czterech aktorów”, a Jan Peszek wystawił „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego”.

W cyklu "To lubię" Janusz Gajos przypomniał "Myszy i ludzi", Krystyna Janda "Toma Jonesa", a Zbigniew Zamachowski "Pociągi pod specjalnym nadzorem", dzieląc się z w ten sposób z publicznością filmowymi miłościami.

Nocną Filmową Plażę otworzył film „Osiem i pół” Federico Felliniego, a następnie widzowie zobaczyć mogli takie filmy, jak: „Pestka” Krystyny Jandy, „Młode Wilki” Jarosława Żamojdy, „Cwał” Krzysztofa Zanussiego i „Trzy kolory: Biały” Krzysztofa Kieślowskiego.

Na pożegnanie pierwszego Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach publiczność spotkała się na plaży z Bogusławem Lindą i filmem „Tato” Macieja Ślesickiego.

1997

„Europa, Europa” - pod takim hasłem 1 lipca 1997 r. rozpoczęła się druga edycja Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Na sztandarze imprezy pojawiły się dwa wybitnie europejskie nazwiska polskiej kultury: Wisława Szymborska i Andrzej Wajda.

Podczas gdy w polityce toczyły się poważne debaty na temat potencjalnych korzyści i zagrożeń jakie przynieść może wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, twórcy festiwalu dowodzili, że Polska od dawna w Europie leży i właściwie nigdy jej nie opuszczała...

O zeszłorocznym festiwalu w Międzyzdrojach mówiono, że jest to „sen o Hollywood”. - wspominał Waldemar Dąbrowski we wstępie do katalogu Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Jeśli tak, niech tegoroczne Spotkanie Gwiazd będzie naszym „snem o Europie”.

Tego roku wspólny sen w Międzyzdrojach śnili: Anna Dymna, Anna Romantowska, Grażyna Szapołowska, Jan Englert, Marek Kondrat, Olgierd Łukaszewicz, Wojciech Malajkat, Cezary Pazura, Jan Peszek, Wojciech Pszoniak i Andrzej Seweryn. Właśnie o tych jedenaście nazwisk rozrosła się nadmorska Promenada Gwiazd.

Polsko-europejskie skojarzenia towarzyszyły głównie Nocnej Filmowej Plaży, gdzie co wieczór spotykali się kinomani, aby przy morskim akompaniamencie obejrzeć: „Europę, Europę", "Blaszany bębenek", "Podwójne życie Weroniki" i "Ziemię obiecaną".

Nawiązując do rozważań Umberto Eco, który twierdził, że w Europie łączącej się, ale nie zunifikowanej zyska na znaczeniu zawód tłumacza, urządzono spotkania europejskich tłumaczy poezji Wisławy Szymborskiej, a na uwielbianym przez gwiazdy polu golfowym zaprezentowano widowisko "Widok z ziarnkiem piasku", podczas którego najwybitniejsi polscy aktorzy mówili i śpiewali wiersze noblistki w językach świata.

Antyczną, a więc jak najbardziej europejską muzę Melpomenę reprezentowali na festiwalu m.in.: Kasia Kowalska, Anna Prucnal, Paul Lacrambe – Henry, Beata Cywińska.

Natomiast Łucja Prus i Olgierd Łukaszewicz złożyli hołd Wisławie Szymborskiej biorąc udział w koncercie „Nic dwa razy”. Akompaniujący im Włodzimierz Nahorny zaangażował się również w realizację spektaklu muzycznego Jana Wołka „Matecznik”.

Maciej Wojtyszko przywiózł spektakl „Wznowienie” z Anną Dymną i Aldoną Grochal. Mikołaj Grabowski wystawił „Opis obyczajów” według ks. Jędrzeja Kitowicza, w którym zagrali m.in.: Jan Frycz, Iwona Bielska i Andrzej Grabowski. Jan Englert wraz z Teatrem Montownia pokazał molierowskie „Szelmostwa”, a Andrzej Seweryn zagrał po francusku monodram „Lektury Gombrowicza”.

Franciszek Starowieyski i Czesław Bielecki rozmawiali tego roku o sztuce architektury, a Jerzy Kośnik przyjechał do Międzyzdrojów z twarzami światowego kina, choć niestety tylko na fotografiach...

Festiwalowa publiczność oglądać mogła: rysunki Andrzeja Mleczki, malarstwo Janusza Przybylskiego oraz poliptyk morski Jerzego Kaliny dedykowany Andrzejowi Wajdzie.

Wakacyjny Festiwal Gwiazd zakończył się 5 lipca po północy... Na ekranie w ramach Nocnej Filmowej Plaży prezentowano „Bal” Ettore Scoli. Goście festiwalu pożegnali festiwal, tańcząc przy muzyce „Balu” i szumie morza do białego rana...

1998

Po raz trzeci w Międzyzdrojach największe gwiazdy polskiej sztuki spotkały się ze swoimi wielbicielami. Przewodnikiem po Wakacyjnym Festiwalu Gwiazd był Adam Mickiewicz, a przewodnim tematem „sztuka aktorska”.

Idąc tym tropem, Mikołaj Grabowski wziął się za mickiewiczowskie „Soplicowo”.

Jednym z najważniejszych mitów „Pana Tadeusza” jest dom. Był nie tylko miejscem zamieszkania. Dom oznaczał schronienie, twierdzę obronną, ołtarz niezmiennych polskich rytuałów, które miały przechowywać narodowe wartości pośród obcego żywiołu. - wyjaśniał kontekst „Soplicowa” w festiwalowym katalogu Tadeusz Nyczek. W tym domu kochano się, jadano i kłócono jakby podwójnie, bo wszystko było czynem znaczącym, symbolicznym. A w tym polskim domu miejscem centralnym był zawsze stół, przy którym spotykali się wszyscy. O polskim stole i o tym, co na tym stole znaleźć się powinno dyskutowali Robert Makłowicz i Piotr Kuncewicz.

Tak narodziła się słynna festiwalowa „Kawiarnia Artystyczna”, która na kilka kolejnych lat wyznaczyła kierunek festiwalowych poszukiwań.

Natomiast „Sztuka aktorska” nabrała konkretnych kształtów w reaktywacji słynnego „Stolika”, przy którym tradycyjnie zasiedli Gustaw Holoubek, Andrzej Łapicki i Tadeusz Konwicki.

Na słynnej już Promenadzie Gwiazd pojawiły się nowe dłonie: Anny Seniuk, Magdaleny Zawadzkiej, Gustawa Holubka, Jerzego Trelę, Jerzego Stuhra, Adama Hanuszkiewicza, Jana Frycza, Jana Nowickiego, Jeremiego Przybory, Doroty Segdy, Joanny Szczepkowskiej, Marii Pakulnis, Katarzyny Figury, Krzysztofa Kolbergera, Olafa Lubaszenki i Stanisława Tyma.

„Teatr nie może być nudny. Nie może być konwencjonalny. Musi być zaskakujący. - cytował Petera Brooka Józef Opalski, rozważając czym jest „sztuka aktorska”. Aktor konwencjonalny nie dąży do odkrycia prawdy o sobie i o świecie. Nie zaskakuje nas i nie możemy wraz z nim współuczestniczyć w radości kreacji. Jeśli jednak poświęci siebie i na naszych oczach odsłoni proces stwarzania – zadziwia nas i porusza.

Tego roku proces stwarzania odsłaniali przed festiwalową publicznością: Joanna Szczepkowska, wystawiając monodramatyczną „Gołą babę”; Anna Seniuk i Zofia Saretok, bawiąc się z publicznością w „Pierwszą miłość” oraz Krystyna Janda, Janusz Gajos i Marek Barbasiewicz, zaglądając za kulisy telewizji w sztuce „Harry i ja”. Na ulicach Międzyzdrojów między zwykłymi turystami pojawił się Teatr IOTA Zbigniewa Waszkielewicza.

W katedrze w Kamieniu Pomorskim Jan Kanty Pawluśkiewicz i Leszek Aleksander Moczulski zaprezentowali monumentalne „Nieszpory ludźmierskie”. W ogromnej katedrze 2 lipca tuż przed północą rozbrzmiały głosy Hanny Banaszak, Beaty Rybotyckiej, Grzegorza Turnaua, Jacka Wójcickiego, Zbigniewa Wodeckiego i Haliny Jarczyk, którym akompaniował Chór Politechniki Szczecińskiej i Filharmonia Zabrzańska.

„Nieszpory ludźmierskie” poprzedziło spotkanie z profesorem Zygmuntem Kubiakiem, który jesienią 1998 r. wydał na świat słynną „Mitologię Greków i Rzymian”.

Muzyczne propozycje festiwalu poszerzone zostały o koncert „Suite for violin and jazz piano-trio” Jerzego Kaliny, a także o recital Justyny Steczkowskiej i występ grupy „Pod Budą”.

Nawiązując do tradycji polskiego stołu, przepyszną przystawką okazał się występ Grupy Mo Carta, która rozgrzała Międzyzdroje już pierwszego dnia festiwalu. Natomiast w ramach festiwalowego deseru gościom zaproponowano koncert Jeremiego Przybory, który wraz z Magdą Umer, Piotrem Machalicą i Zbigniewem Zamachowskim dowiódł, że „Piosenka jest dobra na wszystko”.

Początek i koniec Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd łączy „Teatr Rysowania” Franciszka Starowieyskiego. Obok niego swoje prace wystawili również: Adam Myjak, Andrzej Dudziński, Krzysztof Wellman oraz Zenon Żyburtowicz.

W ramach Nocnej Filmowej Plaży publiczność śmiała się do łez, oglądając arcydzieła polskiej komedii: „Samych swoich”, „Nie ma mocnych” czy „Rozmowy kontrolowane”. Przegląd filmów Sylwestra Chęcińskiego wzbogacono o m.in.: „Historie miłosne” Jerzego Stuhra, „Krok” Marka Piwowskiego czy „Demony wojny wg Goi” Władysława Pasikowskiego.

Ostatniego dnia festiwalu na plaży w Międzyzdrojach rozbrzmiał koncert „Amat vita” Jana Kantego Pawluśkiewicza.

1999

Po raz piąty największe gwiazdy polskiego kina, teatru, muzyki i sztuki zarezerwowały kilka dni w kalendarzu, aby pojawić się w Międzyzdrojach i wziąć udział w Wakacyjnym Festiwalu Gwiazd.

Tego roku swoje ślady na Promenadzie Gwiazd zostawili: Zbigniew Zapasiewicz, Jadwiga Barańska, Krzysztof Majchrzak, Teresa Budzisz – Krzyżanowska, Piotr Machalica czy Jerzy Radziwiłłowicz.

Bawimy się w Hollywod. - żartował dyrektor festiwalu Waldemar Dąbrowski. Chcemy, żeby Gwiazdy zostawiły trwały ślad nie tylko w naszych sercach i pamięci, ale także w realnym, konkretnym sensie – w brązie. Cytujemy formułę kalifornijską, ale jest to przecież cząstka magii kina, tej magii, której wszyscy ulegamy.

Na nadmorskiej promenadzie dłonie odcisnęli również Wiktor Zborowski i Michał Żebrowski, bezpośrednio związani z obecnością w Międzyzdrojach Jerzego Hoffmana. Wybitny polski reżyser przyjechał na Wakacyjny Festiwal Gwiazd nie tylko z odciskiem dłoni i autografem, ale także z „Ogniem i mieczem” - ostatnią częścią sienkiewiczowskiej Trylogii, którą zaprezentowano w ramach Nocnej Plaży Filmowej.

Oprócz „Ogniem i mieczem” w czasie festiwalu zaprezentowano również „Pana Wołodyjowskiego” i „Potop”.

Podczas gdy filmowi bohaterowie - Skrzetuski i Podbipięta - odciskali dłonie na Promenadzie Gwiazd, na festiwalowych wystawach prezentowano karykatury bohaterów filmu i fotożarty z planu filmowego Zenona Żyburtowicza.

Obok twórczości filmowej Jerzego Hoffmana prezentowano również prace: Marka W. Chmurzyńskiego, Jana Dobkowskiego i Barbary Falender.

Organizatorzy nie zapomnieli o głównym bohaterze festiwalu, Fryderyku Chopinie. Zofia Rudnicka prezentowała za pomocą muzyki i tańca „Pięć wizji miłości i nadziei Fryderyka Chopina”, na srebrnym ekranie plenerowego kina oglądano „Błękitną nutę” Andrzeja Żuławskiego, a Mikołaj Grabowski prezentował widowisko „Cafe de Chopin” z Joanną Szczepkowską i Janem Fryczem w rolach George Sand i Fryderyka Chopina.

Kwintesencją wątku chopinowskiego był Koncert Galowy, podczas którego Janusz Olejniczak zagrał m.in. „Koncert fortepianowy F”.

Kolejne wieczory wypełniła muzyka Vadima Brodskiego i Michała Urbaniaka, Sinfonii Varsovii, Andrzeja Jagodzińskiego, kwartetu Zbigniewa Namysłowskiego i Anny Marii Jopek.

Joanna Szczepkowska, która w ramach widowiska „Cafe de Chopin” wcieliła się w kochankę słynnego kompozytora, estradowe umiejętności zaprezentowała podczas autorskiego koncertu „Joanna Szczepkowska kontra inne instrumenty”.

Na placu przed molo „Historię o Raju Utraconym” opowiadał Teatr Montownia, wzbogacając swój spektakl o odgłosy mew i... zespołu muzycznego „Kormorany” z Jackiem Fedorowiczem na czele.

Krzysztof Majchrzak wraz z Tadeuszem Woźniakiem prezentował „Dell'Amore” według „Wrzosów” Emila Zagadłowicza, a Zbigniew Zapasiewicz wraz z Olgą Sawicką. Leonem Charewiczem i Krzysztofem Stelmaszykiem grał „33 omdlenia” Antoniego Czechowa. Olgierd Łukaszewicz samotnie stojąc na scenie, przybliżał idee „Wyzwolenia”, „Wesela” i „Warszawianki” Stanisława Wyspiańskiego, a rodzina Peszków w przedstawieniu „Bula bula” poszukiwała nowych znaczeń w twórczości Witkacego, Josephine Baker, Weila i Becketta.

Podczas Festiwalu Teatrów Telewizji pokazano: „Damę od Maxima”, „Strażniczkę muzyki” i „Rozmowy przy wycinaniu lasu”.

Szczególne miejsce przyznano Markowi Piwowskiemu, przybliżając gościom festiwalu teatralne realizacje reżysera: „Kłopoty to moja specjalność”, „Paragraf 4” i „Nóż w głowie Dino Baggio”.

2000

Kończy się tysiąclecie, kończy się wiek. Możliwości, jakie dają Międzyzdroje, nie pozwalają na ogarnięcie stulecia, które dobiega końca, ale dają szansę spojrzenia na rzeczy i ludzi, którzy w kulturze polskiej minionych dziesiątków lat odgrywali rolę fundamentalną. - zapowiadał Piąty Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach jego prezydent Waldemar Dąbrowski. Dlatego chcemy rzucić kładkę pomiędzy dwudziestoleciem międzywojennym w Warszawie a subkulturą teatru i kabaretu w latach powojennych.

Podczas gdy cały świat wyczekiwał swego końca, Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach spojrzał za siebie i dostrzegł, że mijające stulecie, mimo strasznych kart w historii, rozwinęło zupełnie nowe, nieznane wcześniej formy sztuki. Wiek XX to czas kinematografii, jazzu i... kabaretu.

Do Międzyzdrojów przyjechali więc mistrzowie inteligentnego humoru: Edward Dziewoński, Piotr Fronczewski, Wiesław Gołas, Marian Opania Krzysztof Kowalewski, Bogdan Łazuka, Wojciech Młynarski i Wojciech Pokora. Wszyscy pozostawili trwały ślad obecności w postaci odcisków dłoni na Promenadzie Gwiazd. Oprócz wspomnianych artystów, swoje ślady w Międzyzdrojach zostawili również: Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Ewa Wiśniewska, Szymon Szurmiej oraz Krzysztof Zanussi.

Kabaretowe odwołania pojawiły się również w programie festiwalu. Stanisław Tym przyjechał z teatralną baśną „Rock & Troll”, opartą na staroskandynawskim opowiadaniu „Podrzutek” Selmy Lagerlof. Jerzy Stuhr przywiózł „Kontrabasistę” Patricka Sueskinda. Teatr Montownia z Marcinem Perchuciem, Rafałem Rutkowskim i Maciejem Wierzbickim wystąpił z podobno banalnym, aczkolwiek strawnym i sympatycznym skeczem „Po naszemu.

Stały bywalec festiwalu Andrzej Strzelecki postanowił przywołać z zamierzchłej przeszłości czasy międzywojennego i powojennego kabaretu stołecznego. Upadek kabaretowej metropolii opowiedzieli w sztuce „Wesele-j. Przedstawienie koncertowe w I akcie rozpaczy”: Piotr Gąsowski, Katarzyna Groniec, Krzysztof Kowalewski, Andrzej Łapicki, Bohdan Łazuka, Piotr Machalica, Wojciech Młynarski, Marian Opania, Wojciech Pokora, Omar Sangare, Wiktor Zborowski oraz Kwartet Rampa.

Mimo klimatycznych żartów, do nadmorskiego kurortu przyjechało tysiące turystów i łowców autografów. Podobno bilety na wszystkie pociągi do Międzyzdrojów wykupione były tydzień przed rozpoczęciem festiwalu.

Już pierwszego dnia festiwalu, po wernisażu wystawy Rafała Olbińskiego, z fanami spotkał się Krzysztof Kowalewski. W programie pierwszego dnia znalazły się także: spotkanie z Wiesławem Gołasem, spektakle "Po naszemu" Teatru Montownia i "Kamienica na Nalewkach" w reżyserii Szymona Szurmieja.

W jedynym w Polsce gabinecie figur woskowych pojawiła się nowa postać - Katarzyna Figura. Joanna Szczepkowska promowała swoją książkę „Drugie podwórko”, a Mikołaj Grabowski zapraszał festiwalowych gości do „Kawiarni Ziemiańskiej”, budując „kulturowe kładki” między „Dziennikami” Gombrowicza, a argentyńskim tangiem w wykonaniu Waldemara Malickiego, Vadima Brodskiego i zespołu „El Tango”.

Magdalena Zawadzka i Emilian Kamiński przyglądali się skomplikowanemu zjawisku miłości w sztuce „Mr Love”. Natomiast Laco Adamik i Jan Wołek w spektaklu „Już tacy duzi chłopcy” zaznajamiali publiczność z trudnym procesem dojrzewania płci męskiej.

W ramach Nocnej Plaży Filmowej pokazano głośny „Dług” Krzysztofa Krauze, „Prawo ojca” Marka Kondrata, „Zakochanych” Piotra Wereśniaka, „Chłopaki nie płaczą” Olafa Lubaszenko oraz „To ja, złodziej” Jacka Bromskiego.

Na szczególną uwagę zasługuje spotkanie z Krzysztofem Zanussim, który przyjechał do Międzyzdrojów tuż przed jesienną premierą filmu „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”.

Jazzowe trio w składzie: Krzysztof Herdzin, Mariusz Bogdanowicz i Piotr Biskupski przypomniało nieśmiertelne utwory z polskich seriali. Tradycyjnie w Piwnicy Gabinetu Figur Woskowych chór „Affabre Concinui” przypomniał jazzowe standardy, a w amfiteatrze koncert zagrali chłopcy z „Myslovitz”.

Ostatniego dnia festiwalu zespół Maanam uczcił ćwierćwiecze swego istnienia specjalnym koncertem.

Tak Piąty Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, podobnie jak niepowtarzalny rok 2000, przeszedł do historii.

2001

Wakacyjny Festiwal Gwiazd w ciągu zaledwie kilku lat obrósł legendą, stał się imprezą popularną i modną. - mogliśmy przeczytać w katalogu festiwalu, który odbył się tradycyjnie w pierwszych dniach lipca w Międzyzdrojach.

Szósty Wakacyjny Festiwal Gwiazd dedykowano Muzom. Nie powinno więc nikogo dziwić, że trwały ślad na Promenadzie Gwiazd zostawiły takie muzy polskiej sceny, jak: Alina Janowska, Olga Lipińska, mają Ostaszewska czy Danuta Stenka.

Dwa lata temu jeden z gości, wybitny pisarz, powiedział, że miejsce na Promenadzie Gwiazd stało się w ciągu ostatnich kilku lat najważniejszą nagrodą aktorską w Polsce. - zapowiadał festiwal Waldemar Dąbrowski.

Tę oryginalną nagrodę odebrali ponad to: Dorota Stalińska, Igor Przegrodzki, Franciszek Pieczka, Michał Bajor, Artur Żmijewski, Andrzej Strzelecki oraz Jacek Fedorowicz.

Gościem honorowym festiwalu był Jerzy Kawalerowicz, reżyser długo oczekiwanego „Quo Vadis”, który odciskając dłoń na Promenadzie dołączył do 67. gwiazdorskich śladów.

Festiwal rozpoczął się koncertem w wykonaniu Orkiestry Sinfonia Varsovia pod dyrekcją światowej sławy pianisty i dyrygenta Piotra Anderszewskiego.

Kolejne dni festiwalu wypełniły koncerty: Grupy Mozarta, Jerzego Satanowicza, Grzegorza Turnaua i Anny Marii Jopek.

„Jesteśmy na wczasach” zaśpiewał Wojciech Młynarski, a w recitalu znanego polskiego tekściarza udział wzięli również: Beata Rybotycka i Wiesław Gołas. Wiersze Karola Wojtyły przy akompaniamencie Janusza Strobela recytowali Anna Seniuk, Joanna Szczepkowska i Krzysztof Kolberger, a w piwnicy Gabinetu Figur Woskowych jazzowymi inspiracjami dzielił się Krzysztof Majchrzak.
Jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń festiwalu był przyjazd Jerzego Stuhra ze słynnym „Kontrabasistą”.

Krzysztofa Majchrzaka, Maję Ostaszewską, Aleksandra Bednarza, Piotra Bajora i Redbada Klynstrę goście festiwalu zobaczyć mogli także w sztuce „Tama” Conor McPherson w reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej.

Posiłkując się ideą festiwalu - łączenia wysokiej sztuki z popkulturą - Andrzej Strzelecki zaprezentował w Międzyzdrojach spektakl „Prze-bój to jest nasz ostatni”, w którym udział wzięli m.in.: Stanisława Celińska, Marian Opania, Wiktor Zborowski, Piotr Machalica, Jerzy Zelnik, Elżbieta Zającówna i Hanna Śleszyńska.

„Prze-bój to jest nasz ostatni” jest spektaklem opartym na nieporozumieniu. - wyjaśniał genezę sztuki reżyser. Telefon z sekretariatu dyrektora Dąbrowskiego odebrał pan Kazio, człowiek wielkiej poczciwości, choć z wyraźnymi wyrwami w wykształceniu. Miał on przekazać mi informację, że tegoroczny Festiwal Gwiazd poświęcony jest Muzom. Dla pana Kazia między Muzą a muzyką nie ma jakiejś wielkiej różnicy. (…) Pan Kazio przekazał mi, że dyrektor Dąbrowski chce mieć dużo znanych przebojów i właśnie dzwonił w tej sprawie.

Mikołaj Grabowski w przeciwieństwie do Andrzeja Strzeleckiego telefon od Waldemara Dąbrowskiego odebrał osobiście i w stu procentach odczytał myśl przewodnią tegorocznego festiwalu. W „Kawiarni Antycznej” zorganizował niezwykłą ucztę. W świat antycznych filozofów, demokratów, bogów i... Muz przenieśli gości m.in.: Olgierd Łukaszewicz, Andrzej Strzelecki, Andrzej Grabowski, Dorota Segda, Jan Frycz, Jan Peszek, Anna Seniuk i Danuta Rinn. Wszystko to działo się w winiarni, bo jak wiadomo, w czasach starożytnych nie pijano kawy...

Tymczasem spragnieni odwiedzić mogli „Gaj Akademosa”, a głodni skorzystać z zaproszenia na „Kolację dla głupca” Francisa Vebera w reżyserii Wojciecha Adamczyka z Wojciechem Pszoniakiem i Piotrem Fronczewskim.

Wieczorami przy szumie morza festiwalowa publiczność oglądać mogła: „Przedwiośnie” Filipa Bajona, „Pół serio” Tomasza Koneckiego, „Sezon na leszcza” Bogusława Lindy oraz „Pieniądze to nie wszystko” Juliusza Machulskiego.

5 lipca o godz. 22.00 na ekranie Nocnej Plaży Filmowej wyświetlono „Regułę Martina” Marka Piwowskiego, a potem „W pustyni i w puszczy” Gavina Hooda. Jeszcze przed wschodem słońca Szósty Wakacyjny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach dobiegł końca...

2003

Andrzej Strzelecki, który w schedzie po Waldemarze Dąbrowskim objął stery okrętu zwanego Wakacyjnym Festiwalem Gwiazd, postanowił ukierunkować siódmą edycję festiwalu głównie na muzykę i Teatr Telewizji, który tego roku obchodził 50-te urodziny.

W ciągu kolejnych czterech dni festiwalu, od 1 do 4 lipca, w Domu Kultury zaprezentowano: „Kurację” Jacka Głębskiego w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, " Beztlenowce" Ingmara Vilquista w reżyserii Łukasza Barczyka, „Misia Kolabo” Piotra Kokocińskiego w reżyserii Ryszarda Bugajskiego oraz "Zazdrość" Esther Villar w reżyserii Krystyny Jandy.

Oprócz telewizyjnej formy teatru na festiwalu pojawił się również tradycyjny teatr sceniczny reprezentowany przez „Testosteron” Andrzeja Saramonowicza w reżyserii Agnieszki Glińskiej, „Tamę” Conora McPhersona w reżyserii Alicji Lipiec-Wróblewskiej, „Związek otwarty” Dario Fo w reżyserii Aleksandra Berlina, „Kreaturę” Johna Murrela w reżyserii Agaty Dudy-Gracz oraz recital Edyty Jungowskiej „Gotujący się pies” i spektakl muzyczny „Dwoje na jednośladzie” Jana Wołka.

W dyskotece hotelu Amber Baltic Andrzej Strzelecki zaprezentował spektakl „Love”, w którym wzięli udział m.in.: Kamila Baar, Monika Dryl, Marcin Kwaśny i Magdalena Smalara.

Piosenki i arietki Aleksandra Wertyńskiego zaprezentowała słynna pieśniarka Olena Leonenko, a „kabareciarz od fortepianu” Waldemar Malicki zaprezentował „Piano Classic Show”.

Wieloletnią działalność artystyczną Adama Hanuszkiewicza uświetnił jego benefis, który poprowadził Krzysztof Jasiński, a Stanisław Radwan przedstawił „Operę Mleczaną”, inspirowaną rysunkami Andrzeja Mleczki, angażując do swojego projektu w roli Orkiestry Symfonicznej Leszka Możdżera.

Z obfitości muzycznych propozycji odnotować należy również recitale OIgi Pasiecznik i Ewy Pobłockiej, turniej tenorów polskich z Bogdanem Paprockim na czele oraz koncert „Przenikania” Orkiestry Kameralnej „Aukso” pod batutą Marka Mosia.

Sztuki plastyczne reprezentowali: Ryszard Horowitz, Janusz Stanny i Adam Myjak.

Na Nocnej Filmowej Plaży pokazywano m.in.: „Pragnienie miłości” Jerzego Antczaka i Jadwigi Barańskiej, „Stację” Piotra Wereśniaka, „Męską sprawę” Sławomira Fabickiego oraz „Cześć Tereska” Roberta Glińskiego.

Na Promenadzie Gwiazd pojawiły się nowe gwiazdorskie dłonie: Stanisławy Celińskiej, Magdaleny Cieleckiej, Bożeny Dykiel, Anny Polony, Artura Barcisia, Rafała Królikowskiego, Jana Machulskiego, Leona Niemczyka, Leonarda Pietraszaka i Tomasza Stockingera.

2004

Będzie dużo Gombrowicza. - zapowiadał Dziewiąty Wakacyjny Festiwal Gwiazd jego dyrektor artystyczny Andrzej Strzelecki. „Gombrowicz” to nie jest jakiś szczególnie wyrafinowany rym do słowa „wczasowicz”, niemniej praktyczne sprawdzenie tego współbrzmienia uznaliśmy za zasadne.

W związku z Rokiem Gombrowiczowskim w festiwalowych walizkach przywieziono różne oblicza polskiego pisarza. Na promenadzie otwarto wystawę „Ja – Gombrowicz” Joanny Pol. Na plaży Jerzy Kalina zaprezentował "Albośmy to jacy tacy - Trans-Bałtyk". Teatr Prowizorium i Kompania „Teatr” przypomniał „Ferdydurke”, a warszawski Teatr Dramatyczny wystawił „Pamiętnik” na podstawie opowiadania „Pamiętnik Stefana Czarnieckiego”.

Waldemar Śmigasiewicz przyjechał do Międzyzdrojów z „Trans-Atlantykiem”,w którym zagrali m.in.: Rafał Rutkowski, Marcin Perchuć i Wojciech Solarz. Z własną, nowoczesną i na wskroś europejską wersją gombrowiczowskich „Dzienników” przyjechał Adam Hanuszkiewicz korzystając z aktorskich talentów Teatru Nowego.

Nie zważając na warszawską adaptację, Mikołaj Grabowski postanowił jeszcze raz skorzystać z „Dzienników” i zrealizował teatralny projekt „Cafe Retiro czyli Kawiarnia Gombrowicza”. Festiwalową kawiarnię zaszczycił sam Witold Gombrowicz, aczkolwiek ukazał się gościom w czterech wcieleniach, przybierając postać: Jana Frycza, Jerzego Treli, Krzysztofa Globisza i Jana Peszka.

Poza gombrowiczowskim kontekstem Waldemar Świeży zaprezentował wystawę swoich plakatów, a Adam Myjak w ramach „100 lecia warszawskiej ASP” przypomniał największych mistrzów tej formy.

Muzyczną „Ulicą Szarlatanów” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w reżyserii Jerzego Satanowskiego przeszli się m.in.: Zbigniew Zamachowski, Magdalena Kumorek, Wojciech Brzeziński i Joanna Lewandowska.

Gospodarz festiwalu Andrzej Strzelecki przyjął festiwalową publiczność spektaklem „Canta rhei”, którym udowodnił, że wszystko śpiewa, ale fałszować potrafi tylko człowiek...

Melomani goszczący na festiwalu mogli posłuchać recitalu Małgorzaty Walewskiej, Janusza Radka i Michała Bajora, a także wziąć udział w koncercie Konstantego Andrzeja Kulki, który połaczył siły z Orkiestrą Kameralną „Aukso” pod dyrekcją Marka Mosia.

Zanim Dziewiąty Wakacyjny Festiwal Gwiazd dobiegł końca na Promenadzie Gwiazd ślady swojej obecności zdążyli odcisnąć: Agnieszka Holland, Edyta Jungowska, Małgorzata Kożuchowska, Anna Milewska, Ignacy Gogolewski, Emil Karewicz, Jan Kobuszewski, Jan Kociniak, Stanisław Mikulski, Paweł Wilczak i Andrzej Zaorski. Na Nocnej Filmowej Plaży ponownie mogli spotkać się miłośnicy polskiego filmu, by obejrzeć: „Pogodę na jutro” Jerzego Stuhra i „Zmruż oczy” Andrzeja Jakimowskiego czy „Nigdy w życiu” Ryszarda Zaorskiego. 5 lipca tuż po północy na ekranie pojawił się napis „Koniec”...

2005

Z początkiem lipca do Międzyzdrojów po raz dziesiąty zjechali się przedstawiciele kultury i biznesu, a także zwykli ludzie spragnieni osobowego spotkania z gwiazdami i ich twórczością.

Nad jubileuszowym Dziesiątym Wakacyjnym Festiwalem Gwiazd unosił się duch nadzwyczajności, święta i spełnienia. Do nadmorskiego kurortu zjechały największe gwiazdy polskiej sztuki: Barbara Krafftówna, Janusz Głowacki, Roman Polański, Jerzy Skolimowski i Witold Sobociński.

Nikt z was nie jest „każdym”. - zapewniał Andrzej Strzelecki w orędziu skierowanym do festiwalowych gości. Stanowicie jedno z najszlachetniejszych bogactw naturalnych tego kraju i powinniście być pod ścisłą ochroną.

Najkrótszy z dotychczasowych festiwali skupił się na podsumowaniu swoich dziesiątych urodzin. Ocalić od zapomnienia próbowano największych kreatorów festiwalowej rzeczywistości: Jerzego Kalinę, Mikołaja Grabowskiego czy Adama Myjaka.

Doniosła wystawa „A statek wciąż płynie” dokumentował dziesięć kolejnych artystycznych przedsięwzięć festiwalu poprzez fotografie Hanny Prus, Jerzego Kośnika i Zenona Żyburtowicza.

W ramach „Ćwiczeń z niepamięci” w reżyserii Antoniego Krauze goście mogli spotkać się z bohaterem filmu Januszem Morgensternem.

Na festiwalowych scenach koncerty grali: Leszek Możdżer z Orkiestrą Kameralną „Aukso”, Vadim Brodski, Perfect i Stanisław Soyka. Ten ostatni artysta przywiózł do Międzyzdrojów nowy projekt muzyczny zrealizowany na podstawie „Tryptyku Rzymskiego” Jana Pawła II.

Stała bywalczyni festiwalu Joanna Szczepkowska tym razem wystawiła muzyczne „Miniatury” - ożywione i połączone w teatralną całość felietony pisane przez aktorkę do „Wysokich obcasów”.

Zbigniew Zapasiewicz i Olga Sawicka przyjechali z „Kwiatami polskimi” Juliana Tuwima, przedstawiając je gościom festiwalu przy akompaniamencie fortepianu Włodzimierza Nahornego.

Wojciech Pszoniak zdecydował się na formę monodramatyczną, przywożąc osławionego „Belfra” Jean-Pierre Dopagne'a, a Magdalena Piekorz pokazała „Doktora Hausta” Wojciecha Kuczoka z Michałem Żebrowskim w roli głównej.

Magdalena Zawadzka i Leon Pietraszak odkryli na scenie tajemnicę „Małych zbrodni małżeńskich” Eric-Emmanuela Schmitta. Natomiast kabaret Mumio, bawiąc publiczność do łez, wzbudził zdrową zazdrość w kolegach po fachu, czyli aktorach komediowych.

Na plaży w Międzyzdrojach oglądano: „Vinciego” Juliusza Machulskiego, „Wesele” Wojtka Smarzowskiego i „Pitbulla” Patryka Vegi, a wszystkim dzieciom czytano baśnie Hansa Christiana Andersena.

Choć festiwal trwał wyjątkowo krótko, nie zabrakło czasu na rytuał odciskania dłoni na słynnej już Promenadzie Gwiazd. Trzynaście kolejnych wielkich nazwisk pozostawiło po sobie wieczny ślad w Międzyzdrojach: Barbara Krafftówna, Emilia Krakowska, Agnieszka Krukówna, Anna Nehrebecka, Kinga Preis, Piotr Adamczyk, Adam Ferency, Janusz Głowacki, Krzysztof Jasiński, Marek Piwowski, Roman Polański, Jerzy Skolimowski i Witold Sobociński.

2006

Festiwal, który przez dziesięć lat odbywał się w Międzyzdrojach, w 2006 r. przeniósł się do Gdańska.

Na nowopowstałej Bursztynowej Promenadzie Gwiazd odsłonięto piętnaście odlewów dłoni, których właścicielami byli: Joanna Brodzik, Paweł Huelle, Krzysztof Krauze, Volker Schloendorff, Wojciech Kilar, Jerzy Maksymiuk, Andrzej Grabowski, Andrzej Chyra, Gabriela Kownacka, Grażyna Barszczewska, Jerzy Zelnik, Mikołaj Grabowski, Peter Greenaway, Jerzy Stuhr i Maryla Rodowicz.

Publiczność miała okazję obejrzeć m.in. koncert „Dzieci Solidarności” w reżyserii Romana Kołakowskiego z udziałem Stanisławy Celińskiej, Olgierda Łukaszewicza, Piotra Machalicy i Cezarego Pazury i zobaczyć słynny monodram Krystyny Jandy „Ucho, gardło, nóż”.

W czasie festiwalu odbyła się również prapremiera filmu „Zakazana bohaterka” Volkera Schloendorffa, a Trebunie Tutki i Wojciech Waglewski z zespołem „Voo Voo” zagrali specjalny koncert ku pamięci ks. Józefa Tischnera.

Nagrody Neptuna z rąk prezydenta Gdańska otrzymali Andrzej Wajda, Volker Schloendorff oraz Jan AP Kaczmarek.

Splendoru imprezie dodało spotkanie ze znanym brytyjskim reżyserem Peterem Greenawayem, który odwiedził Polskę w związku z początkiem zdjęć do filmu „Straż nocna”.

Kino umarło wraz z wynalezieniem pilota do telewizora. - żartował podczas spotkania z publicznością.

Tego samego dnia reżyser wraz z Jerzym Stuhrem, Joanną Brodzik, Andrzejem Chyrą, Andrzejem Grabowskim, Gabrielą Kownacką i Januszem Morgensternem wziął udział w specjalnym koncercie „Promenada Gwiazd” w reżyserii Andrzeja Strzeleckiego.

Na gdańskiej Ołowiance przy akompaniamencie orkiestry grającej utwory Wojciecha Kilara odsłonięto festiwalową rzeźbę Adama Myjaka. Obelisk ze skopiowanymi 108 odciskami dłoni z dotychczasowej Promenady Gwiazd był rodzajem pomostu łączącego festiwalowe Międzydroje z festiwalowym Gdańskiem.

Festiwal nie tylko zmienił miejsce, ale również swoje założenia. Do tej pory Wakacyjny Festiwal Gwiazd skupiał się głównie na polskich twórcach. Dzięki spotkaniom z Peterem Greenawayem i Volkerem Schloendorffem nabrał międzynarodowego charakteru.

2007

5 lipca w gdańskim Muzeum Narodowym odbył się wernisaż wystawy „Mistrzowie Młodopolskiego Pejzażu – Jan Stanisławski i jego uczniowie”, który był jednocześnie inauguracją Dwunastego Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd.

Najważniejszym wydarzeniem imprezy był przedpremierowy pokaz filmu „Inland Empire” w reżyserii Davida Lyncha, który osobiście odwiedził gdańskie kino Neptun. Obok filmu, widzowie mogli obejrzeć retrospekcję dzieł i posłuchać specjalnego traktatu filozoficznego autorstwa Davida Lyncha.

W związku z premierą „Inland Empire” na Bursztynowej Promenadzie Gwiazd swoje ślady pozostawili David Lynch i Karolina Gruszka, grająca jedną z głównym postaci w filmie. Obok nich gwiazdorskie dłonie odcisnęli również: Mirosław Baka, Stefan Chwin, Agnieszka Grochowska, Magda Meszaros, Andrzej Bartkowiak, Jan AP Kaczmarek, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Maciej Stuhr, Borys Szyc, Grzegorz Turnau i Piotr Uklański.

Ostatni z listy artystów podjął się realizacji jednego z najbardziej oryginalnych przedsięwzięć w historii festiwalu. W Gdańskiej Stoczni z pomocą 4 tysięcy żołnierzy utworzył żywy napis „Solidarność” z charakterystycznym krojem liter.

Mimo projektów z najwyższej półki, festiwal nie ograniczał się tylko do ambitnych artystycznym przedsięwzięć. Podczas gdy w środowisku aktorskim toczyła się zacięta dyskusja na temat seriali, uznawanych powszechnie za niższą kategorię artystycznej twórczości, w Gdańsku postanowiono docenić cztery najbardziej znane serialowe produkcje. „Klan”, „M jak Miłość”, „Samo życie” i „Kryminalni” zostały uhonorowane festiwalową ławeczką na plaży.

Dla równowagi, na gdańskich scenach obejrzeć można było „Scenariusz na czterech aktorów” Mikołaja Grabowskiego, „Skok z wysokości” Krystyny Jandy i „Chwile słabości” Marcina Sosnowskiego.

Na gdańskiej plaży wyświetlano „Rysia” Stanisława Tyma, „”Palimpsest” Konrada Niewolskiego, „Świadka koronnego” Jarosława Sypniewskiego i Jacka Filipiaka, „”Dlaczego nie” Ryszarda Zatorskiego, a także „Testosteron” Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza.

Obok kinomanów, fani Leszczy, Carpe Diem i Norbiego uczestniczyli w koncertach ulubionych zespołów. Natomiast Iwona Pavlovicz prowadziła specjalne kursy tańca. Dwunasty Wakacyjny Festiwal Gwiazd zakończył się 8 lipca.

Dwunasty Wakacyjny Festiwal Gwiazd, podobnie jak poprzednie edycje, posiadał motyw przewodni. Tego lata był nim jubileusz 550-lecia wydania Wielkiego Przywileju dla Gdańska przez Kazimierza Jagiellończyka i 750-lecie lokacji Krakowa. Oto na kilka dni lipca Kraków i Gdańsk stały się sobie bliższe niż kiedykolwiek wcześniej.

2008

Tego lata Gdańsk po raz trzeci powitał Wakacyjny Festiwal Gwiazd. Trzynastą edycję imprezy uświetnił przyjazd amerykańskiego artysty Petera Coffina, który w ramach festiwalu zrealizował happening „UFO 2008”. Już drugiego dnia nad miastem pojawił się „niezidentyfikowany obiekt latający”. Projekt „UFO 2008” był pierwszą prezentacją twórczości Petera Coffina w Polsce i właśnie tu miał swoją światową premierę. Z Wakacyjnego Festiwalu Gwiazd statek kosmiczny Petera Coffina udał się w podróż do Brazylii, Marfie i na Bermudy.

W trakcie trwającego od 3 do 6 lipca festiwalu na sopockiej plaży odsłonięto również rzeźbę „Dwaj ludzi z szafą” autorstwa Pawła Althamera, nawiązującej do słynnej etiudy filmowej Romana Polańskiego. Odsłonięciu towarzyszyła muzyka Krzysztofa Komedy w wykonaniu kwintetu Tomasza Stańki.

Festiwalowi melomani z pewnością czuli się usatysfakcjonowani słuchając koncertu „Siedmiu Bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego.

Natomiast teatromani zaspokojeni zostali spektaklem „Lew i Lwica” z kijowskiego Teatru Narodowego i „Lamentem” z warszawskiego Teatru Polonia.

Kinomani mogli zapoznać się nie tylko z twórczością Romana Polańskiego, ale również wziąć udział w pokazie „Braci Karamazow” z udziałem Petra Zelenki i polskiej premierze „Zaginionego imperium” z udziałem reżysera Karena Szachnazarowa.

Pierwszego dnia festiwalu w gdańskim Muzeum Narodowym otwarto wystawę fotografii „Pejzaż z portretami”, na których znani polscy aktorzy wystylizowani zostali na postacie z obrazów Rembrandta.

Na półmetku imprezy festiwalowa publiczność mogła wziąć udział w koncercie ku pamięci Jana Himilsbacha i Zdzisława Maklakiewicza w reżyserii Janusza Kondratiuka. Na gdańskim Targu Węglowym „Jest dobrze – piosenki niedokończone” śpiewali m.in.: Stanisław Soyka, Maciek Maleńczuk, Andrzej Grabowski, Hanna Banaszak i Habakuk.

Trzynasty Wakacyjny Festiwal Gwiazd zakończył się koncertem „Promenada Gwiazd” w reżyserii Krzysztofa Materny oraz odciśnięciem kolejnych gwiazdorskich dłoni na Ołowiance. Ślady pamięci na Bursztynowej Promenadzie Gwiazd pozostawili tego lata: Kiejstut Bereźnicki, Jacek Bromski, Stasys Eidrigevicius, Anna Maria Jopek, Krzysztof Penderecki, Jerzy Pilch, Bogdan Stupka, Karen Szachnazarow, Robert Więckiewicz, Petr Zelenka i Władysław Kowalski.

2009

Tego lata Wakacyjny Festiwal Gwiazd powrócił do Międzyzdrojów. Czternasta edycja imprezy odbyła się między 8 a 12 lipca i jak przed kilkoma laty zamieniła nadmorski kurort w prawdziwe centrum kultury, a hotel Amber Baltic w mekkę polskiego środowiska artystycznego.

Festiwal rozpoczął się spektakularną paradą, która przeszła słynną Promenadą Gwiazd. Miejskie ulice, nadmorskie bulwary i plaże ponownie zapełniły się gwiazdami i ich fanami.

Przy Alei Gwiazd odsłonięto pomnik filmowego „Kwinto” ku pamięci Jana Machulskiego, a w Miejskim Domu Kultury odbył się koncert „Wesoło, choć goło. Głupio, ale zdrowo” w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego i Szymona Szurmieja. Na plaży przed hotelem Amber Baltic LOU BEGA rozgrzał tysiące fanów, a kinomaniaków rozbawił do łez słynny „Vabank” Juliusza Machulskiego. Oto rozpoczął się Czternasty Wakacyny Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, podczas którego swoje talenty prezentowali m.in.: Wojciech Waglewski, Mieczysław Szcześniak i Touch and Go.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty teatralne i filmowe, pokazy ukraińskich teatrów ulicznych i nocn kino na plaży.

Fani teatru nie zawiedli się i tym razem. Na przedstawienie „Klimakterium i już” Cezarego Domagały przyszło około tysiąca osób. Podobnie było ze spektaklem „Piosenki z teatru” Krystyny Jandy. Na deskach Miejskiego Domu Kultury zobaczyć można było również „Nigdy nie zakocham się” Cezarego Harasimowicza.

W ramach Nocnej Plaży Filmowej odbyły się premiery: „Od pełni do pełni” Tomasza Szafrańskiego oraz „Żartu” Andrzeja Kudinenki.

Ostatniego dnia festiwalu na Promenadzie Gwiazd rozdano nagrody dla najsympatyczniejszych gwiazd: Olgi Lipińskiej, Majki Jeżowskiej, Stanisława Mikulskiego i Bohdana Słupki i Krzysztofa Kolbergera.