

CHOPIN. NASTROJE KOMPOZYTORA W FOTOGRAFICZNYCH OBRAZACH TOMKA SIKORY
Wakacyjny Festiwal Artystów to nie tylko możliwość spotkania z przedstawicielami polskiej sztuki, ale przede wszystkim możliwość zapoznania się z ich twórczością.
Między pierwszym a ostatnim dniem lipca prezentowana będzie w Międzyzdrojach wystawa „Chopin. Nastroje”, umożliwiająca odkrycie na nowo postaci Fryderyka Chopina i zobaczenia jego twórczości oczami znanego polskiego fotografa Tomka Sikory. Kiedy w 1982 r. znalazłem się poza ojczyzną, tym razem ze świadomością, że może nigdy nie będzie mi dane do niej powrócić dotarło do mnie jak bardzo muzyka Fryderyka Chopina był przesiąknięta nostalgią. - wyjaśniał genezę cyklu chopinowskich fotografii Tomek Sikora.
Fryderyk Chopin, zanim opuścił na zawsze swój ukochany kraj w połowie swego życia, sporo podróżował po Polsce. Przyglądał się wspaniałej przyrodzie, ludziom w chłopskich chatach, kobietom pracującym w polu, czy wieszającym bieliznę. To nie tylko inspirowało młodego kompozytora. To budowało obraz miejsca narodzin, dzieciństwa i tych wszystkich beztroskich chwil, do których wraca się z największą przyjemnością w życiu dorosłej odpowiedzialności i rozczarowań.
Polska sprzed niemalże dwustu lat, taką, jaką mógł widzieć młody Frycek Chopin, i którą zachował we wspomnieniach po opuszczeniu ojczyzny - to temat wystawy polskiego fotografa. Nostalgiczny świat, przedstawiony na zdjęciach Tomka Sikory jest Polską z pogranicza realności i nierzeczywistości, miejscem żyjącym tylko w ludzkiej pamięci... Świat muzyki i fotografii uzupełnia na wystawie film „Fryderyk Chopin” prezentujący fotografie Tomka Sikory i kompozycje Fryderyka Chopina w wykonaniu Katarzyny Kraszewskiej.
Tomek Sikora – to jeden z najważniejszych polskich fotografów reklamowych i kreacyjnych, wielokrotnie nagradzany za kreatywność w fotografii, dwukrotnie wybrany fotografem roku w Australii, gdzie mieszkał przez wiele lat.
Urodził się w 1948 r. w Warszawie. Karierę fotografa rozpoczął w Paryżu, pracując w studiu Kodaka. Od 1972 r. przez dziesięć lat pracował jako stały fotoreporter warszawskiego tygodnika ilustrowanego „Perspektywy”. Pod koniec lat siedemdziesiątych zrealizował dwa duże projekty fotograficzne: „Album” i „Alicja w krainie czarów”, które zostały wystawione w paryskim Centrum Pompidou na Biennale Młodych. W 1982 r. po wyjeździe do Australii założył studio fotografii reklamowej w Melbourne. Od połowy lat osiemdziesiątych Tomek Sikora intensywnie podróżuje po świecie, dzieląc od 1996 r. swoje życie między Polskę i Australię. Do dzisiaj wystawia swoje prace w wielu krajach na całym świecie.
„CHOPIN. WEISS. FIN DE SIÈCLE”
FUNDACJA MUZEUM WOJCIECHA WEISSA
www.sikora-chopin.pl
Fryderyk Chopin inspirował nie tylko kompozytorów, ale również malarzy. Już w 50 lat po śmierci polskiego kompozytora jego postać odkryli przedstawiciele Młodej Polski – Stanisław Przybyszewski, Leon Wyczółkowski czy Władysław Podkowiński. Wystawa „Chopin. Weiss. Fin de Siècle” skupia się na chopinowskich inspiracjach w twórczości młodopolskiego ekspresjonisty Wojciecha Weissa.
Szopen to nie mistrz, - pisał Wojciech Weiss - który grą porwany pogrąża się w ekstazie, w oszołomieniu zmysłów, w znieczuleniu (...), lecz człowiek jeszcze zaledwie rysujący się w rozkołysanych rytmach, które pragną go spętać, wytworzyć zeń całość, w nim dojść do równowagi i spoczynku.
Punktem wyjścia dla koncepcji wystawy jest cykl rysunków, będących studiami przygotowawczymi do portretu Fryderyka Chopina namalowanego w 1899 r. Sam obraz zaginął. Znany jest tylko jego opis autorstwa Stanisława Lacka opublikowany na łamach „Życia" na przełomie wieku XIX i XX. Wiemy również z korespondencji Stanisława Przybyszewskiego, że dekorował on jego mieszkanie w Krakowie, obok „Skarbów Sezamu” Wyspiańskiego, prac Muncha i grafik Goi. Wersja litograficzna reprodukowana była dwukrotnie w czasopiśmie „Życie” oraz w „Młodości”.
Zarówno obraz, jak i prezentowane na wystawie rysunki, inspirowane są twórczością Stanisława Przybyszewskiego, jego katastroficzną wizją świata i egzystencjalistyczną wizją człowieka. Jego rozprawa „Zur Psychologie des Individuums. Chopin und Nietsche”, a później książka „Szopen a naród” wydana w 1910 r., cykl wykładów o muzyku we Lwowie i Zakopanem oraz legendarne recitale fortepianowe były z pewnością znane Wojciechowi Weissowi i miały ogromny wpływ na rozwój jego koncepcji artystycznej.
Artyści zaprzyjaźnili się jeszcze przed namalowaniem „Chopina”. Wojciech Weiss przystąpił do pracy na przełomie 1898 i 1899 r. Dążąc do osiągnięcia samej istoty postaci, rysował ręce, niknące w zabójczym tempie improwizacji. W wersji ostatecznej zrezygnował z nich, pozostawiając profil kompozytora umieszczony na granicy mroku i światła. Ostateczna wersja weissowskiego „Chopina”, przedstawiała geniusza wchłanianego przez żywioł muzyki i śmierci.
Namalowany przez Wojciecha Weissa portret wyłonił się nie tylko z klimatu epoki czy wpływów filozofii Stanisława Przybyszewskiego, ale również z jego własnej muzycznej wrażliwości.
Jedyną drogą - mówił Weiss - jest dążenie do stworzenia harmonii. Podobnie jak muzyka jest harmonią tonów, tak malarstwo jest harmonią kolorów, które również nazywamy tonami. Każdy wybitny artysta ma swoje ulubione harmonie, stwarza swoją metodę. Ja osobiście przez całe życie miałem dwa największe umiłowania: muzykę i malarstwo. Malarstwo wyrosło samo. Malując staram się obraz skomponować muzycznie. Sama natura może być nawet nieciekawa, sam kolor także nie jest wszystkim - dopiero razem stwarzają harmonię. Ja to nazywam reżyserią malarską.
Wystawa „Chopin. Weiss. Fin de Siècle” to zaledwie kilka rysunków. Monochromatyczne szkice do olejnego portretu Fryderyka Chopina, pozwalają otworzyć się na zupełnie inne doznania, działanie wyobraźni.
Częścią wystawy jest projekcja filmu zawierającego unikalne materiały dokumentalne pochodzące z archiwum malarza. Film odkrywa przed widzami zaskakujące ciekawostki z epoki, wyłaniające się z malarstwa Weissa i literatury jego czasów, powiązane z tematyką chopinowską. Projekt przypomina o podejrzeniu, że Weiss był dotknięty synestezją, próbując podporządkować słyszanym dźwiękom konkretne kolory.
Szkice do portretu Fryderyka Chopina wzbogacone zostały o inne dzieła z czasów, gdy malarz zajmować się głównie muzycznością barwy i formy („Strachy”, „Taniec”, „Maki”, „Słonecznik”, „Muzykanci na moście”, „Tańczący satyr”).
Rysunki prezentowane podczas wystawy są własnością Fundacji Muzeum Wojciecha Weissa oraz Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Po raz pierwszy pokazano je na wystawie „Fryderyk Chopin w malarstwie, grafice i rzeźbie polskiej 1890-1939” zorganizowanej w Towarzystwie im. Fryderyka Chopina w 1985 roku. Później uczestniczyły w wystawie „Totenmesse. Munch – Weiss – Przybyszewski” w Muzeum Literatury w Warszawie 1995 i Munch Museet w Oslo w 1996 oraz w 2009 w wystawie „Dialogi koloru i dźwięku. Dzieła Ciurlionisa i jemu współczesnych” w Narodowej Galerii Sztuki w Wilnie.
Teraz muzyczne dzieła Wojciecha Weissa pojawią się na 15. Wakacyjnym Festiwalu Artystów w Międzyzdrojach, przybliżając postać Fryderyka Chopina, widzianą oczami wyobraźni młodopolskiego malarza.
ZAKOCHANY CHOPIN. INSPIRACJE MAZOWIECKIE
Wśród rzeszy XIX-wiecznych kompozytorów, Fryderyka Chopina wyróżnia niespotykana wrażliwość na elementy życia codziennego, skupienie uwagi na tym, co najprostsze, choć na pozór banalne. W okresie, w którym tworzył, wiele osób właśnie w ten sposób postrzegało muzykę ludową, graną na wiejskich weselach i zabawach. Dla Fryderyka Chopina właśnie te melodie, których miał okazję słuchać chociażby podczas wakacji w mazowieckiej Szafarni, były czymś świeżym, zachwycającym, a przede wszystkim autentycznym.
Z zainteresowaniem przysłuchiwał się muzykowaniu ludowych kapel, a ta fascynacja znalazła swoje odzwierciedlenie w wielu jego kompozycjach. To właśnie dzięki niej styl i brzmienie chopinowskiej muzyki stały się rozpoznawalne na całym świecie. „Zakochany Chopin” to wystawa ukazująca związki pomiędzy polską tradycją ludową, muzyką polskiego kompozytora i tradycjami muzycznymi pochodzącymi z odległych zakątków świata.
Adam Czyżewski, dyrektor Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, a także pomysłodawca i kurator wystawy, zaprosił do współpracy nad projektem wybitnych specjalistów z Instytutu Sztuki PAN z Ewą Dahlig na czele, a także Marię Pomianowską, liderkę Zespołu Polskiego, kompozytorkę i instrumentalistkę, popularyzującą muzykę Fryderyka Chopina poza granicami kraju.
„Zakochany Chopin” to podroż na mazowiecką wieś z czasów Fryderyka Chopina. To możliwość zobaczenia na żywo instrumentów z jego epoki, ale nie tych znanych z elitarnych salonów i arystokratycznych przyjęć. Tutaj brzęczą cymbały, basy i dudy.
Co nucił Fryderyk Chopin, tworząc swoje najlepsze kompozycje? - pytają organizatorzy wystawy i przenoszą nas w świat ludowych dźwięków, które przekazywane z pokolenia na pokolenie wciąż inspirują najlepszych polskich muzyków.
Treści prezentowane na wystawie zostały zamknięte w futurystycznej formie projektu młodych designerów: Marcina Mostafy i Natalii Paszkowskiej, autorów polskiego pawilonu na wystawie EXPO 2010 w Szanghaju oraz scenografii Grzegorza Wacławka.
PORTRET FRANKA
„Portret Franka” to wystawa specjalnie przygotowana przez Andrzeja Pągowskiego na okoliczność Wakacyjnego Festiwalu Artystów w Międzyzdrojach. Andrzej Pągowski – kurator wystawy oraz Waldemar Dąbrowski – dyrektor festiwalu i inicjator wystawy zaprosili do udziału w jednym plastycznym projekcie najwybitniejszych przedstawicieli polskiej sztuki.
Ich zadaniem będzie przybliżenie postaci Franciszka Starowieyskiego, wybitnego polskiego artysty, którego nie ma już z nami od ponad roku…
W Starym Muzeum w Międzyzdrojach swoje prace zaprezentują m.in.: Edward Dwurnik, Jerzy Kalina, Adam Myjak, Andrzej Pągowski, Rafał Olbiński, Waldemar Świerzy, Wiesław Rosocha, Mieczysław Wasilewski, Agata Endo Nowicka i Przemek Trust-Truściński.
„Portret Franka” to niezwykłe spotkanie z Franciszkiem Starowieyskim, który powróci na moment zza światów dzięki sile artystycznej wyobraźni. „Portret Franka” to możliwość zobaczenia go oczami jego przyjaciół i kolegów po fachu oraz oczami młodych twórców, którzy znają Franciszka Starowiejskiego tylko z książek i jego twórczości…
FRANCISZEK STAROWIEYSKI
Polski grafik, malarz, rysownik i scenograf, pracujący pod pseudonimem Jan Byk. Autor ponad 300 plakatów realizowanych do spektakli teatralnych, koncertów i filmów. Jeden z największych kolekcjonerów dzieł sztuki w Polsce.
Urodził się w 1930 r. w Bratkówce koło Krosna w rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Biberstein.
W latach 1949-1952 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pod okiem Wojciecha Weissa i Adama Marczyńskiego. Następnie przeniósł się do Warszawy, gdzie studiował w ASP u Michała Byliny. Tam również w 1955 r. uzyskał dyplom.
Popularność zyskał w latach sześćdziesiątych, zajmując się malowaniem serii plakatów teatralnych i filmowych. Już wtedy dało się zauważyć niepowtarzalny styl artysty, cechujący się fascynacją kobiecym ciałem o rubensowskich kształtach, zmysłowością oraz refleksją nad śmiercią i przemijaniem. Drapieżność i ekspresyjność jego dzieł przywodziły na myśl barokowe misteria.
Właśnie ten styl, charakteryzujący jego dzieła szczególnie w latach siedemdziesiątych przyniósł mu ogromną popularność. To właśnie w tym czasie swoje prace wielokrotnie wystawiał w galeriach i muzeach nie tylko w Polsce, ale również w Austrii, Belgii, Francji, Holandii, Kanadzie, Szwajcarii i USA. Był laureatem wielu nagród, m.in. Grand Prix na Biennale Sztuki Współczesnej w Sao Paulo w 1973 r., Grand Prix za plakat filmowy na festiwalu w Cannes w 1974 r., Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu w Paryżu w 1975 r. oraz Annual Key Award gazety „Hollywood Reporter” w 1976 r.
Na początku lat osiemdziesiątych Franciszek Starowieyski stworzył pierwszy Teatr Rysowania. Inspiracją do jego powstania był obraz „Pracownia malarza” Gustave’ a Courbeta. Każdy spektakl publicznego rysowania trwał kilka dni i rozgrywał się według określonych zasad. Na olbrzymich beljtramach pojawiały się stopniowo ciała ludzkie i zwierzęta - fantasmagorie przypominające barokową deformację. Teatry Rysowania szybko zdobyły uznanie i stały się swoistymi happeningami, podczas których powstawało zawsze niezwykłe, nasączone nastrojem chwili, dzieło mistrza.
Największy obraz z cyklu Teatr Rysowania, narysowany został przez Franciszka Starowieyskiego na Biennale w Wenecji w 1986 r. (24 m x 4 m) i zatytułowany został „Pielgrzymka do świętego półkonia”.
Teatry Rysowania, nazywane „spektaklami sztuk wszelakich” i będące zjawiskiem, w którym wartością jest sam akt tworzenia, przyniosły polskiemu artyście uznanie na całym świecie. Na wystawach i w galeriach całego globu pojawiały się jego prace, będące połączeniem nieskrępowanej wyobraźni mistrza i jego barokowych inspiracji. Prace wolne od jakiejkolwiek cenzury, nasycone duchem twórczej wolności, niejednokrotnie były przyczyną kontrowersji.
W 1998 r. w nowym budynku polskiego przedstawicielstwa przy UE w Brukseli pojawił się obraz „Divina Polonia”, który zszokował polityków i dyplomatów. Dzieło przedstawiało nagą tłustą kobietę symbolizującą Polskę, wciąganą na byka przez hardą Europę.
W 2006 r. w Poznaniu Franciszek Starowieyski rozpoczął kolejny „Teatr Rysowania”, którego tematem miała być alegoria wydarzeń Poznańskiego Czerwca1956 r. W centrum obrazu stanęła bogini wojny Nike, a wokół niej pojawiało się stopniowo kilkadziesiąt twarzy ofiar historycznego buntu. Po przeciwnej stronie wielkiego płótna artysta umiejscowił czerwoną gwiazdę otoczoną kilkunastoma funkcjonariuszami komunistycznej bezpieki i wojska.
W tym samym roku w Muzeum Plakatu w Wilanowie odbyła się retrospektywna wystawa prac artysty, zatytułowana „Absolut Starowieyskiego”. Wśród zgromadzonych 220 dzieł, osobiście wyselekcjonowanych przez twórcę, pojawił się szkic wykonany przez ośmioletniego Franciszka Starowieyskiego - „Zając w pogoni za Volkswagenem”. Franciszek Starowieyski zmarł w 2009 r. w wieku 79 lat i został pochowany na cmentarzu w podwarszawskich Laskach. Pozostawił po sobie setki plakatów, obrazów i rysunków oraz kolekcjonowanych przez niego dzieł sztuki.
Artysta był bohaterem filmu „Bykowi chwała” Andrzeja Papuzińskiego. Grał również jako aktor w „Dantonie” Andrzeja Wajdy i „Strukturze kryształu” Krzysztofa Zanussiego. Uczestniczył w ponad 200 wystawach w kraju i za granicą. Był pierwszym Polakiem, który miał indywidualną wystawę w słynnym Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Zrealizował ponad 20 spektakli Teatru Rysowania, wśród których największą sławą cieszyły się te stworzone w Wenecji, Paryżu, Spoleto, Sewilli i Chicago. Ostatnią wystawą Franciszka Starowieyskiego była „Bykowi chwała. 100 plakatów Franciszka Starowieyskiego”, którą mogliśmy oglądać w 2009 r. w Mazowieckim Centrum Sztuki w Radomiu.
WYSTAWA PLAKATÓW FRANCISZKA STAROWIEYSKIEGO Z KOLEKCJI PIOTRA DĄBROWSKIEGO
Można kolekcjonować obrazy, stare samochody albo znaczki. Można również zbierać plakaty, tak jak robi to Piotr Dąbrowski, któremu przez lata poszukiwań udało się zebrać ponad 16 tysięcy prac z okresu między 1899 a 2010 r.
W jego kolekcji znalazły się dzieła podpisane ponad 280 różnymi autografami plakacistów. Podczas Wakacyjnego Festiwalu Artystów w Międzyzdrojach Piotr Dąbrowski zaprezentuje plakaty Franciszka Starowieyskiego, jednego z najbardziej znanych, najbardziej cenionych i najbardziej kontrowersyjnych przedstawicieli polskiej szkoły plakatu.
Ludzie tak się przyzwyczaili do tego, że ich gorszę, że są zgorszeni i oburzeni, jak ich nie gorszę. - mówił o swojej sztuce Franciszek Starowieyski. Teraz jego dzieła, te mniej i bardziej gorszące, odwiedzą Międzyzdroje dzięki wystawie ze zbiorów Piotra Dąbrowskiego.
COLLAGES O CHOPINIE
WYSTAWA PRAC HANNY BAKUŁY
Pełne zabawnych skojarzeń prace znanej artystki Hanny Bakuły wykonane są w technice collage i przedstawiają Fryderyka Chopina, jego bliskich, kobiety, współczesnych muzyków, przyrodę i miasta, w których bywał. Wystawa to artystyczne skojarzenia pełne humoru, ale i refleksji.
Hanna Bakuła bawi się reprodukcjami, zdjęciami, portretami Chopina i osób z otoczenia mistrza, które zestawia nieprzewidywalnie. Połączenie tych wszystkich elementów daje zaskakujący efekt.
HANNA BAKUŁA
Znana malarka, pisarka i publicystka. Absolwentka wydziału malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Na wizytówce ma napisane „osoba kontrowersyjna” i za taką uchodzi. W 1981 r. zamieszkała na Manhattanie i pozostała w Stanach do1989 r. Zdobyła tam wiele prestiżowych nagród, projektowała kostiumy i scenografię do spektakli off- Broadway, wyróżnionych przez New York Timesa. Jest również laureatką Festiwalu Malarzy słowiańskich w Nowym Jorku. Malując portrety pastelami została nazwana, przez nowojorskich krytyków, „Witkacym w spódnicy”.
W 1990 r. wróciła do Warszawy, gdzie rozpoczęła stałą współpracę z miesięcznikiem „Playboy”, do którego pisała felietony przez 17 lat. Następnie związała się z miesięcznikiem „Uroda”, pisząc teksty przez kolejne 12 lat. W 1986 roku zaprojektowała kostiumy do „Carmen” w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej. Artystka może poszczycić się 14 książkami, z których większość była bestsellerami.
W 1997 r. ufundowała imienną Fundację Hanny Bakuły, a w 1999 r. powstał przy niej znany Klub Kobiet. Fundacja zajmuje się pomocą dzieciom z domów dziecka w Kielcach i na Gołotczyźnie. Zajmuje się również organizacją Festiwala Muzyki Franciszka Schuberta w Warszawie z udziałem najwybitniejszych europejskich artystów.
Hanna Bakuła jest soft- feministką popierającą kobiety i ich działania. Mieszka w Wilanowie i bardzo dużo podróżuje, głównie do Nowego Jorku. Ostatnio tworzy pastelowe pejzaże i olejne obrazy związane z kartami Tarota.
DŹWIĘKI I SZEPTY
WYSTAWA PRAC MARZENY DĄBROWSKIEJ
„Dźwięki i szepty” to wystawa próbująca uchwycić piękno tańca. Zaklęte w radosnej zabawie postaci przypominają wizje ekspresjonistów, nawiązując jednocześnie do twórczości Edgara Degasa, który już ponad sto lat temu uznał, że pastele najpełniej potrafią uchwycić ruch, taniec czy muzykę...
Obok pastelowych dzieł na wystawie zobaczymy akwarelowe i olejne wizje artystki. „Dźwięki i szepty” swoją formą przypominają współczesne fotografie, na których utrwalony świat rozmywa się właśnie z powodu ruchu...
Marzena Dąbrowska jest absolwentką ASP. Studiowała na Wydziale Konserwacji Dzieł Sztuki oraz na Wydziale Projektowania Wnętrz. Pracowała przy konserwacji malarstwa i papieru, malując w wolnych chwilach akwarele, oleje i pastele. Poprzedni wernisaż Dąbrowskiej, zatytułowany „Sen Racheli” odbył się we wrześniu 2007 r. Jej prace znajdują się w prywatnych kolekcjach w Holandii, Anglii, Szwecji, Francji i USA oraz w Polsce. Na co dzień zajmuje się projektowaniem i aranżacją wnętrz.













